BRAMA

CAŁA POWIEŚĆ W FORMACIE PDF

Pobierz lub przeglądaj online:

https://drive.google.com/file/d/0BzIQHjd6pRKddER6YUJDNENfMmM

Reklamy
BRAMA

Rozdział X – Twoja przyszłość

– Fajnie. I co teraz? – zapytał Wiesiek.

– Nie wiem… Utknęliśmy w tym szpitalu.

Szli dalej białym korytarzem, który zdawał się ciągnąć w nieskończoność. Przygnębiający był widok umierających ludzi i poważnych aniołów, czekających na ostatnie tchnienie swoich podopiecznych.

Czytaj dalej „Rozdział X – Twoja przyszłość”

BRAMA

Rozdział VIII – Nie Twoje grzechy

Wokół unosił się potężny gwar. Kilkanaście tysięcy osób naraz wygłaszało modlitwy w rożnym języku. Klęczeli na kolanach, lub leżeli z zamkniętymi oczami, a miedzy nimi szli przed siebie Adam, Andżelika i Wiesław. Próbowali nadążyć za Lucyferem, jednocześnie starając się, by nie nadepnąć na nikogo leżącego krzyżem na ziemi.

Czytaj dalej „Rozdział VIII – Nie Twoje grzechy”

BRAMA

Rozdział VII – Twoje grzechy

Skórę miał czerwoną jak rozżarzony węgiel. Jego ciało pokryte było gąszczem czarnych, długich włosów rosnących na nogach, rękach i torsie. Miał łysą głowę z dwoma pokaźnymi, zakręconymi rogami oraz twarz o niezwykle łagodnym wyglądzie, zakończona cienką, kozią bródką. Był półnagi, ubrany jedynie w brudną, szarą szmatę, która luźno zwisała, zawiązana na jego chudych biodrach. Ruszył szybkim krokiem przed siebie i nie zauważył grupki przerażonych dusz. Haldebard wychylił się zza drzwi i stanowczym tonem rzucił w stronę diabla:

Czytaj dalej „Rozdział VII – Twoje grzechy”

BRAMA

Rozdział VI – Nie Twoje życie

Posmutnieli i nie odzywali się do siebie przez długi czas. Nie popijali już piwa, ani nie palili papierosów. Raz po raz wzdychali głęboko, gapiąc się w pustą przestrzeń przed nimi. Błysk światła uzmysłowił im, że kolejna dusza pojawiła się pod bramą, lecz nie zwrócili na nią uwagi. Weszła od razu do środka. Co jakiś czas pojawiały się i znikały następne. Siedzący na ławce chcieli żeby czas teraz przyspieszył jak na filmach, które oglądali. Mijające ich dusze widziały blond dziewczynę bawiąca się włosami, łysego mężczyznę poprawiającego co chwile dresy i siwego mężczyznę głaszczącego swoją brodę niczym największy myśliciel świata, który postanowił ubrać się w łachmany.

Czytaj dalej „Rozdział VI – Nie Twoje życie”

BRAMA

Rozdział V – Twoje Życie

– Gooool! – krzyknął Adam. – W ostatniej minucie – dodał i po chwili zaczął wymachiwać pięściami z radości.

Irlandczycy klaskali przez krótki czas, po czym gwizdek sędziego rozległ się z głośników, co oznaczało zakończenie całego spotkania.

– Czas na nas – powiedział Sameus i po wymianie uścisków dłoni zniknął wraz ze swoją ekipą za Bramą Niebios.

– Dosyć tego! – rzekł po dłuższej chwili Adam. – To nienormalne jakieś jest, że od trzech miesięcy tu siedzimy i nadal nie mamy żadnych informacji!

Czytaj dalej „Rozdział V – Twoje Życie”